Śpiewnik

Dodaj komentarz

Od jakiegoś czasu sobie dłubię powolutku śpiewnik, można go znaleźć pod adresem: http://podolak.org/inne/spiewnik.pdf i myślę, że jego kolejne odsłony będą się znajdowały w tym samym miejscu.

.

Dodaj komentarz

Żyję, cisnę inżynierkę i tf2.

Co tam słychać... stareeee...

Dodaj komentarz

Witajcie śmiertelnicy

...czy jakoś tak się zaczyna wszystkie notki na MUDzie. Mud jest straszny. Gracze na mudzie są straszni. Młode pokolenie graczy jest straszne, pomijam fakt jak bardzo mnie paru denerwuje (a zawsze się uważałem za tą ostoję równowagi...), dzieciaki nie potrafią rozwiązywać problemów. Nie posiadają tej iskierki dociekliwości, wszystko co im postaciom w jakiś sposób się nie podoba nazywają bugiem i wzywają (najczęściej) mnie. Można to przyrównać do wzywania pogotowia za każdym razem gdy człowiekowi obetrze się paluszek albo wejdzie na szyszkę, pomnożyć to razy piętnaście lekko wstrząsnąć i mamy mój codzienny koktajl. Muszę zacząć ignorować graczy bo nie mam czasu na kodowanie, a potem będzie zły, niedobry, mający w dupie graczy - Immortal...

Wakacje! Udało mi się wyruszyć na wakacje. Spędziłem je w nudnym jak p... miasteczku o wdzięcznej nazwie Wisełka (10 km? na wschód od Międzyzdrojów). Miasteczko ładne, posiada tzw. centrum kultury i rozrywki o nazwie "Bar Mix" gdzie każdego wieczora schodzi się cała miejscowość w celach rekreacyjno (przy barze) sportowych (przy piłkarzykach). Do plaży mieliśmy ok. 1 km spacerkiem przez Woliński Park Narodowy, w miejscowości znajduje się także jezioro. Pogoda dopisała, towarzystwo też, przypadkowo udało mi się także w tym czasie wyskoczyć jednodniowo na Woodstock i jeszcze wrócić nad morze.
Parę zdjęć można złapać na fejsbuku:
Dzieci znalezione nad morzem
Z Dungalem w Międzyzdrojach
Brudstock

Krzyż! nie mamy krzyża! Musimy zrobić KRZYŻ!
Szaleństwo, szkoda, że nie mieszkam bliżej Warszawy bo mój umysł aż się gotuje od ciekawych prześmiewczych pomysłów i akcji które bym spróbował zorganizować pod pałacem prezydenckim. O ile babcie by mi nie sprawiły łomotu. A jak już w temacie to grafika znaleziona w internecie:

Bądź co bądź podobno dzisiaj finałowe starcie zbrojnych oddziałów krzyżackich i żydowskich rebeliantów katolickich, kupcie popcorn piwo (tudzież inny gazowany trunek), włóżcie ciepłe kapcie i zasiądźcie przed telewizorami o 23. Szkoda, że kina nie realizują transmisji w (tak ostatnio popularnej) technologii 3d.

Kampił wilk razy kilka i skampili wilka.

Dodaj komentarz


Nie lubię dyskotek w takiej postaci jak dzisiaj się prezentują. Nie lubię.

Kocham cyjanoakrylan.

1 komentarz

wracamy w góry!

Dodaj komentarz

Weekendowy wypad w góry (z okazji wf'u na uniwersytecie) wypadł całkiem sympatycznie, jedno jest pewne - przypomniał mi jak ja to uwielbiam. Wchodziliśmy na Pilsko ale tylko na halę Miziową (a i tak większość towarzystwa wymiękała :) ), bardzo chętnie bym tam wrócił jeszcze kiedyś, ale raczej już tak indywidualnie.

...a po powrocie zderzenie z szarą studencką rzeczywistością, szykują się zaliczenia, atmosfera niezbyt ciekawa, trochę zaległości...

Świat się wali

Dodaj komentarz

W piątek spotkał mnie tak zaskakujący ciąg zdarzeń, że pozwolę go sobie tutaj skrócić. Jak co każdy piątek poszedłem do Tequili ze znajomymi na piwo, w pewnym momencie nie wiadomo skąd nasze kameralne grono się zagęściło jakimiś nowymi twarzami, dostałem piwo, dowiedziałem się, że jadę na imprezę, zostałem tam zawieziony, poczęstowano mnie piwem i shishą, a nad ranem, uwaga... zrobiono mi śniadanie i odwieziono pod dom :)
Świat się wali, trzeba zacząć go intensywniej wykorzystywać :P

Wakacje

Dodaj komentarz



Wakacje są, więc nie chce mi się nic pisać :)

Odpowiedź na ankietę "Twój system wartości"

Dodaj komentarz

Na początek studia.
Semestr III zaliczony warunkowo z długiem Elektrotechniki i Systemów Operacyjnych. Nie udało się z Elektrotechniką, egzamin był niezaliczany za prawie każde jedno "potknięcie", ale też nie był trudny. Faktem jest zaliczenie 3 osób na ponad 50 zgromadzonych w sali... i trudno szukać winnych, czy my się nie uczymy? czy wykładowcy nas gnębią?
Whatever.
Teraz nadszedł czas oczekiwania na wiosne, nie miałbym nic przeciwko jakby przyszła wcześniej niż zapowiada dlatego całym sercem wspieram akcję huhuha.pl , pojawiły się także pierwsze plany zamachu na marzanne... cóż, czekamy :)



Nawet drzewa twardnieją, by przeżyć, co tu mówić o ludziach, frajerzy!

Mój dom powiększył się w ostatnich dniach o dwóch nowych współlokatorów. Trzymiesięczne szczurki o wdzięcznych imionach Atom i Cygwin. Problematyczne jest trochę ich rozróżnianie, ponieważ wyglądają niemalże identycznie, o wiele łatwiej jest się zorientować który szczurzasty to który po... ich charakterach. Atom jest bardziej miziasty, ciekawski i odważny, Cygwin natomiast jest bardziej strachliwy ale za to mniej rozrabia w klatce.




Nawet drzewa, by przeżyć, korzenie zapuszczają głęboko pod ziemię.

Ostatnio grzebałem trochę w swoim koncie ssh (Trzeba od czasu do czasu zrobić porządki, i admin czasem zrzędzi :) ) i wpadłem na dokument w którym zapisywałem mądrości życiowe, które sam żartobliwe nazywałem prawami metafizyki. Sentencje mają najróżniejsze źródła, których ja sam zresztą przytoczyć w większości bym nie umiał, niektóre są parafrazami, inne autorsko wymyślone. Według mnie wszystkie ciekawe i gdzieś swoje ziarenko mają.

Wszystko - znaczy nic.
Nigdy nie mów nigdy.
Tylko idąc pod prąd dojdziesz do źródeł.
Gdy ktoś każe Ci wybierać, nie jest warty bycia wybranym.
Życie poznaje się smakiem.
Musisz tylko umrzeć - reszta to twój wybór.
Każdy ma przeszłość.
Najlepsze kobiety są zajęte albo są lesbijkami.
Nie wierz tym, którzy mówią tobie to, co chcesz usłyszeć.
Stojąc w miejscu - cofasz się.
Zamknij oczy i spójrz na mnie, zatkaj uszy i posłuchaj mnie.
Lenistwo przewyższa chęć bycia szczęśliwym.
Walcz z wiatrakami, za tym stoją idee.
Stawiaj małe kroczki, a nie poślizgniesz się.
Mowa jest źródłem nieporozumień. (Mały Książe)
Pieniadze są źrodłem konfliktów.
Ciosu się unika - nie przeciwnika! (- S.J.Lec)
Człowiek nie docenia tego co ma.
Co to za rozpierdol, po którym nie ma przypału?!
Człowiekowi lżej na duszy, gdy ciężej na żołądku.
Powoli... bo się spierdoli.
Z żadnego punktu widzenia nie wolno być ślepym. (- S.J.Lec)
Miej rejestr i patrzaj w rejestr.

Nawet drzewa rosną w ciemnościach, w dupie mają - na czyich kościach.

Na koniec moja uporządkowana stacjonarka, wreszcie wszystko (prawie) chodzi jak należy... no i mam windowsa :)
Pulpity:


Dobranoc.

Nawet drzewa próchnieją przedwcześnie a przecież istnieją - bezgrzesznie.

Sesyjnie

Dodaj komentarz

Zajęcia na uczelni skończyły się z dniem 29 stycznia, nadszedł mroczny czas zimowej sesji egzaminacyjnej - trzeba się zacząć uczyć! Ponieważ na Politechnikę nie muszę chodzić codziennie, jak przystało na studenta któremu zależy na utrzymaniu swojego statusu "bycia studentem" dzielnie zasiadam do notatek z Systemów Operacyjnych I i... dzwoni telefon. Otóż zadzwoniła do mnie pani z jakiegoś urzędu w Lewinie Brzeskim (Zawsze myślałem, że tam mają tylko buraki cukrowe) i chciała rozmawiać z kimś kogo nie znałem, ot zwykła pomyłka. Kiedy zacząłem pochłaniać obrazki jakie zawierały notatki, zadzwonił telefon kolejny. Tym razem pani z jakiegoś banku (mBanku?, na pewno nie z mojego w każdym bądź razie.), grzecznie podziękowałem za ofertę karty kredytowej. Kolejną osobą która zechciała ze mną porozmawiać tego dnia była pani zapraszająca mnie (Tak, właśnie mnie!) na wystawę kolekcji jakieś wełny, chuje-muje nie wiem w ogóle o co chodzi! Podziękowałem. Wczoraj dzwonił do mnie starszy pan z życzeniami, jemu również podziękowałem za życzenia, ale z przykrością oznajmiłem mu, że nie jestem osobą do której owe życzenia kierował. Telefony w mojej głowie, a ja chcę się tylko w spokoju pouczyć!

Co pozatym? Mój rozkład życia na najbliższy czas wygląda mniej więcej tak:

1. zrobić porządek z sesją

Zostało jutrzejrze kolokwium z Systemów Operacyjnych, egzamin z Algorytmów i Struktur Danych, i próba stoczenia walki z moją zeszło-semestralną potworą Elektrotechniką. A potem pół roku przerwy ;)

2. Zabrać się za swmud'a

Skończenie zaczętych reform, skończenie zaczętych krainek, pogonienie murzynów poprawiających krainki, planowana reforma profesji Dyplomaty. Jednocześnie do tego dokładam przestudiowanie porządnie, od deski do deski Thinking in C++. Zdecydowanie nauka tego, co na chwilę obecną jest potrzebne stanowczo opóźnia pracę oraz jednocześnie zanudza. Tak więc poprawki na luki w wiedzy.

3. Zabrać się za openGL

Mój ostatni wybyrk ambicji, doświadczenie każe mi nic sobie nie obiecywać. Zobaczymy.

4. Systemy

Na asusie zdążyłem już sobie popsuć eeeXubuntu, pozatym denerwuje mnie debian MUSZĘ znaleźć czas na Arch'a... Na stacjonarce planowane jest goszczenie jedynie systemu z rodziny Windows NT, "człowiek nie wielbłąd - musi grać"

Starczy narazie, planów jest więcej, ale jestem wyznawcą zasady "Powoli, bo się spierdoli"

Rok II

Dodaj komentarz

LipskDo października zaledwie tydzień, jestem już po wszystkich egzaminach poprawkowych... niestety na elektrotechnice poległem i czeka mnie warunek. Troche ulgi, ale niesmak pozostaje, na pewno jakieś wnioski na przyszłość. Jutro idę zebrać ostatni wpis do indeksu, podanie o warunek napisane, leży przede mną... w sumie mogę czuć się studentem drugiego roku, żadnych komplikacji nie przewiduje. Pozytywnym aspektem jest to, że spotkałem się ze znajomymi z roku, do tego stopnia, że już po egzaminie byłem zadowolony...

Niedawno zaczęły mi chodzić po głowie myśli, aby reaktywować niegdyś powołany do życia, ładnie nazwany "Opolski Fandom Star Wars", czyli zebrać tych ludzi z terenów opolszczyzny, którym uniwersum Gwiezdnych Wojen jest szczególnie bliskie. A tu dzisiejszego dnia, zupełnie niespodziewanie napisał do mnie jeden z członków tego naszego opolskiego reliktu, czy by nie spotkać się na premierze Clone Wars, rzeczywiście, premiera szykuje się w piątek, w kinopleksie także będzie można ten film zobaczyć. Spotkamy się, zobaczymy czy da się jeszcze coś wykrzesać.

Skorochów

Dodaj komentarz

Skorochów Tak się zabierałem za ten wpis, że w praktyce minął już tydzień od pobytu w Skorochowie... Coś się kończy - coś się zaczyna, 4 dniowy pobyt nad jeziorem Nyskim minął mi niezwykle szybko, brakuje mi paru dodatkowych dni... Szczerze powiem, liczyłem na więcej planując ten wyjazd, nie było źle, ale fantastycznie też nie. Brakowało zgrania, ludzie byli naprawde świetni, ale nie zgrani, w przeciwieństwie do zeszłorocznej wizyty grupki z mojej byłej klasy, uważam, że w tym roku wypadło gorzej. Nie będe wymieniał o co mam żal do poszczególnych osób bo to nie ma sensu, zresztą mogę to zrobić indywidualnie, mam nadzieje, że, o ile, podobny wypad będzie miał miejsce za rok, Ci wszyscy ciekawi ludzie będą się lepiej rozumieć, i ja ich też będe lepiej rozumiał.

Co dalej? trzeba zacząć się uczyć do poprawek, został miesiąc i trzy przedmioty do zaliczenia... nieciekawie, dobre rozplanowanie powinno załatwić sprawę, z fizyki się nauczę, z analizy też... gorzej z elektrotechniką, przydałby się ktoś kto by mi wytłumaczył parę rzeczy albo przynajmniej pouczył się wspólnie, z samych suchych materiałów będzie cieżko :/ Oj będzie ciężko... , może poszukam jakiegoś podręcznika po księgarniach. Jak zwykle marudze... a ide się uczyć ;)

Wakacji część dalsza.

Dodaj komentarz

Działkon2008Dzień dobry :) Wakacje ciągle do przodu, zahaczyliśmy już o sierpnień, w moim rozkładzie jesteśmy już 6 dni po działkonie, rodzice przyjeżdzają nie jutro, a dziś w nocy (dlatego też dziś troche w pośpiechu sprzątam całe mieszkanie :) ), a wyjazd do skorochowa w poniedziałek, czyli za 2 dni.

Odnośnie Działkonu, impreza oczywiście w pełnym stylu, lepiej niż rok temu, poeRPeGowali śmy, poLARPiliśmy, postrielaliśmy (troche ciężkiego sprzętu ASG można było uświadczyć ;) ), potańczyliśmy i popiliśmy (a przynajmniej co poniektórzy)... Dzisiaj jestem jak najbardziej zdania, że Działkon nie jest namiastką konwentu, to jest impreza w innym stylu której nie dało by się zrobić w czterech ścianach jakiejś szkoły. Chodzą plotki o chęci zorganizowania jeszcze w tym miesiącu Działkon2k8 vol. 2, ale już mniej nastawione na jakieś punkty programu, a poprostu słodkie leństwo, ognisko, piwko, ślizgawka wodna i te sprawy... czas pokaże :)

Co pozatym? Zostałem przyjęty do grona Immortals na swmudzie, a jednocześnie do grona koderów. A co to znaczy? To znaczy, że moja przygodnia na mudzie jako gracza się skończyła, teraz to już będzie sama harówka ;D Pozatym mam szanse naprawdę rozwinąć swoje umiejętności programistyczne, w (nie oszkujmy się) dosyć profesjonalnym składzie, szkoda tylko, że z tego nie żadnych papierków... mam nadzieje, że doświadczenie mi to wynagrodzi, narazie jak patrzę na ten kod to mnie przeraża :)

Pewnie miałem jeszcze o czymś napisać, ale zapomniałem, w każdym bądź razie nie mogę sie doczekać wyjazdu w poniedziałek, skład elitarny, koszty miłe dla oka, tylko żeby wszystko wypaliło, a po powrocie... przygotowania do kampanii wrześniowej, oraz już zapowiedziane jakieś pierwsze zadanie dot. kodu ;) Cya

Wakacje?

Dodaj komentarz

Drużyna AMamy dziś 20 lipca, czyli wakacje niby pełną parą, a spędzam czas mniej ciekawie niż w ciągu roku akademickiego, pewnie jest to w dużej mierze spowodowane brakiem towarzystwa z którym zazwyczaj spędzałem czas. Poza paroma pojedyńczami dniami, jakiś rower czy wczorajsze ognisko dni sobie płyną jeden po drugim bez żadnych ciekawszych wydarzeń, jeść, pies, jeść, pies, rybki, jeść, poprzewlekane muzyką, paroma szybkimi rundkami w teeworlds i sprzątaniem po moim gotowaniu w kuchni :P Czas ten najlepiej spożytkowałbym na naukę, ponieważ nie oszukujmy się sporo rzeczy zalega na wrzesień, ale pogoda bardzo nie sprzyja nauce... nic mi się nie chce, brak motywacji i brak prespektyw żeby w jakiś przyjemny sposób spędzić czas wakacyjnego bimbania ;] Pozatym jeszcze 6 dni do działkonu, 14 do powrotu rodziców z wakacji, 15 do wypadu nad jezioro nyskie i 1,5 GB do pierwszego sezonu Drużyny A :) Dobranoc.