Powroty

Dodaj komentarz

Nikt nie spieszy się, nie zżyma, nie złorzeczy
Życie musi mieć swój smak i stały takt
Wprawdzie życia tutaj nie da się zaprzeczyć
Każde słowo znaczy to, co znaczyć ma
Nie ma miejsca na spojrzenia ukradkowe
Tutaj ludziom musisz patrzeć prosto w twarz
Tutaj serce na wszystko masz gotowe
Tu na szczytach blisko nieba wiecznie trwasz

Hmmmm....

Dodaj komentarz

.

Dodaj komentarz

Laputa

Dodaj komentarz


Głupio jest żyć wśród mądrych ludzi
Co świat do końca zrozumieli
I o nic się nie muszą trudzić,
Nie wiedzieć, czego nie wiedzieli.

Śpiewnik

Dodaj komentarz

Od jakiegoś czasu sobie dłubię powolutku śpiewnik, można go znaleźć pod adresem: http://podolak.org/inne/spiewnik.pdf i myślę, że jego kolejne odsłony będą się znajdowały w tym samym miejscu.

Communication

Dodaj komentarz


Romeo believes Juliet is dead.
Juliet dies because Romeo believes that she is dead.
Communication is very important.

Wywiad z Isaaciem Asimovem

Dodaj komentarz

Give a geek some love!

Dodaj komentarz

Happy Ukulele Day!

Dodaj komentarz

"Lugola"

Dodaj komentarz

Piosenka która celnie trafia w moje dzieciństwo. Może nawet nie tyle piosenka, co teledysk. Czołganie się w trawie, zabawa "w komandosów" - bardzo kojarzy mi się z tym zapach krzaków, trawy, nagrzanej ziemii, których dzisiaj raczej rzadko doświadczam. Wspinanie się na drzewa oraz wiążące się z tym siniaki, wieczne obtarcia - a także organoleptycze badanie wszystkich napotkanych owoców, co zwykle (jak w teledysku) kończyło się wypluwaniem kwaśnych znalezisk. "Marzę o bmx'ie pedałując wigry 3" - doczekałem się podróbki bmx'a nazywał się "mx" i mama mi tłumaczyła, że to taka wersja dla młodszych. Gra w kapsle. Rzucanie kamieni do wody. Ustawianie monet na torach, potem należało się schować w krzakach i czekać, aż pociąg zrobi z nich nieco cieńsze blaszki. W przeszłości, szczególnie tej którą się miło wspomina, najgorsze jest to, że się o niej zapomina - dopiero takie rzeczy potrafią odświeżyć to co gdzieś nadal chowa się w zakamarkach naszej pamięci. Mam nadzieję, że mieliście nie gorsze dzieciństwo.

Ladies...

Dodaj komentarz

Kuba Prachowski i ukulele

Dodaj komentarz

.

Dodaj komentarz

Żyję, cisnę inżynierkę i tf2.

!

Dodaj komentarz

Zagram dla ciebie na każdej gitarze świata
Na ulic fletach, na nitkach babiego lata
Wyśpiewam jak potrafię księżyce na rozstajach
I wrześnie, i stycznie, i maje
I zagubione dźwięki i barwy na płótnach Vlamincka
I słońce wędrujące promienia ścieżynką

Graj nam graj pieśni skrzydlata
Wiosna taniec nasz niesie po łąkach
Zatańczymy się w sobie do lata
Zatańczymy się w siebie bez końca

A blask co oświetla me ręce gdy piszę
Nabrzmiał potrzebą rozerwania ciszy
Przez okno wyciekł, pełno go teraz chmara wronia
Dziobi się w dziobów końcach,
a w ogonach ogoni
A pieśń moja to niknie, to wraca
I nie wiem co bym zrobił, gdybym ją utracił!

New Zealand, it's simple!

Dodaj komentarz

historia zawsze się powtarza...

Dodaj komentarz



Są narody, które znają
W dziejach swoich każdy kamyk
Tak że mało o to dbają -
A my mamy - Białe Plamy.

Plam tych biel - historię naszą
Skupia w sobie, niby w lustrze:
Wizje czasów, które straszą,
Wizje - których się nie ustrzec.

Po Syberii Białej Plamie
Idzie tłum zesłańców pieszo
I zapada w tłumną pamięć
Typ w papasze i z pepeszą

W Białej Plamie słusznych jatek
Biało nowa gwiazda świeci
Nad rozpaczą białą matek,
Którym odebrano dzieci.

W białym dole białym wapnem
Białe czaszki przysypali
Biało podpisane pakty,
Biało się Warszawa pali.

W bieli plam, jak w światła bieli
Tamten świat się nam ukazał:
Nic dziwnego, że się wzięli,
Żeby plamy te wymazać.

Wszystkie barwy krzywd w narodzie
Żyją w świetle Białych Plam.
Cóż posłuży ku przestrodze,
Kiedy je wymażą nam?

Wieczna przyjaźń, wieczna zgoda,
Wieczne zadośćuczynienie,
Wieczna wdzięczność dla "naroda",
Który przyznał nam cierpienie.

Tak się nam dziejowy dramat
Kończy scenką dopisaną:
Miast pointą, co nam znana -
Wymazaną białą plamą.

.

1 komentarz

Mam obecnie dosyć ciężki okres jeśli chodzi o szeroko pojętą naukę, i nic nie wskazuje na to, by miało się poprawić. Jest sporo rzeczy nowych których muszę się nauczyć na informatykę, na fizyce też lekko nie jest (i te co tygodniowe sprawozdania...), wpada w to jeszcze koło naukowe Eledyn - zabrałem się za ciekawy projekt ale bardzo skromnie opisany więc czeka mnie sporo 'grzebania', koło naukowe fizyków - szykuje się kolejna wizyta w gimnazjum na pokazy. A z ostatnich 'niusów' to jeszcze średnio za moją zgodą zostałem mianowany przewodniczącym OpLUGa, tak że naprawdę nie wiem gdzie ręce włożyć. Z życia jeszcze dodam, że odniosłem takie wrażenie jakbym od wielu lat i stale realizował długotrwały plan przygotowujący mnie do tego właściwego, spełniającego życia, przytłacza mnie to trochę bo przecież teraz powinienem korzystać z niego... ?

1 komentarz

Jakoś nie umiał z ludźmi żyć, raczej kumplował się z ptakami...

jesteś szczęśliwy?

Dodaj komentarz

zagadka

Dodaj komentarz

Pięciu przyjaciół zbierało orzechy kokosowe. Wieczorem ułożyli się do snu wokół ogniska, planując, że rankiem podzielą zbiory między siebie. Jednak nocą jeden z nich przebudził się i postanowił od razy zabrać swoją część. Policzył więc orzechy. Gdy okazało się, że ich liczba nie dzieli się przez pięć, oddał jeden przyglądającej się mu małpce, po czym zabrał jedną piątą z pozostałych orzechów. Przykrył kokosy śouwirem i zasnął. Wówczas przebudził się drugi z przyjaciół. On także policzył orzechy, dał jeden małpce, zabrał piątą część pozostałych i poszedł spać. W końcu wszyscy przyjaciele postąpili tak samo. Ile orzechów było na początku?

˙ʎɹǝʇzɔ snuıɯ :dpo

(T. Hey, P. Walters, "Zwierciadło Einsteina", wyd. Amber 1997)