
Nie jestem sam. Odmiennych nas jest w bród!
Wciąż otorbionych wstrętem i respektem.
Bóg dał z kalectwem pokusę nam - i głód,
By się związać w pokręconych sektę.
Czy pamiętasz smak piwa o świcie? Wtedy widzi się więcej.
Woda od wewnątrz jest cieplejsza niż od zewnątrz, to fakt.
Czy umiesz jeszcze rozróżnić, pukając w ziemniaka, czy jest już gotowy?
Ja nigdy nie umiałem.
Tak rzadko spotykany stan, kiedy wszystko zostało dopowiedziane.
A jak robi się zimniej, dopinasz kurtkę przesiąkniętą zapachem wczorajszego ogniska.
Byle do słońca, i ruszamy dalej.
Wrócimy?

Szukaj w ludziach dobra.
Znajdź sobie wielki cel.
Uwierz w miłość od pierwszego wejrzenia.
Nigdy nie śmiej się z cudzych marzeń.
Zrób sobie fajną fryzurę.
Nie daj się zwieść pozorom.
Miej zasady.
Łam zasady.
Nie traktuj się zbyt serio.
Nigdy nie zrywaj kontaktu ze swoimi dziećmi.
Oglądaj mniej reklam.
Nie obwiniaj się, jeśli jeszcze nie wiesz co zrobić ze swoim życiem.
Oceniaj ludzi według ich serca a nie portfela.
Oni każdy dzień wam powtórzą
O powrotach znikąd powiedzą
Zaufali ptasim podróżom
A to przecież znaczy, że wiedzą

Im więcej się w moim życiu dzieje tym mniej mam ochotę cokolwiek o tym pisać, tak i tym razem, ostatnio wyciągnięte wnioski: z domu trzeba jak najszybciej uciec, próbowałem, naprawdę, starałem poprawić to co się dało, to na co mogłem przymknąć oczy przymknąć i wmówić sobie, że jest dobrze. Głupi niedźwiedziu! A trzeba wiać, i to przy najbliższej okazji.
Mgły poruszymy świętym wozduchem
Chramowe ikony podniesiemy z pyłu
Obudzimy chóry naszej wiary kruchej...

Ruszają mnie ostatnio różne tkliwie rozmowy, piosenki trafiające prosto w serce, w taki dziwny sposób czuję, że czas na którego wyszukuję przed sobą - jest daleko za mną, znowu cholera muszę naprawić sobie życie! Szlag!
Za długa noc na myślenie,
Zbyt krótka na sen.
Za mało słów na milczenie,
Zbyt dużo na wiersz.
Czekam na wiatr.

Witajcie śmiertelnicy
...czy jakoś tak się zaczyna wszystkie notki na MUDzie. Mud jest straszny. Gracze na mudzie są straszni. Młode pokolenie graczy jest straszne, pomijam fakt jak bardzo mnie paru denerwuje (a zawsze się uważałem za tą ostoję równowagi...), dzieciaki nie potrafią rozwiązywać problemów. Nie posiadają tej iskierki dociekliwości, wszystko co im postaciom w jakiś sposób się nie podoba nazywają bugiem i wzywają (najczęściej) mnie. Można to przyrównać do wzywania pogotowia za każdym razem gdy człowiekowi obetrze się paluszek albo wejdzie na szyszkę, pomnożyć to razy piętnaście lekko wstrząsnąć i mamy mój codzienny koktajl. Muszę zacząć ignorować graczy bo nie mam czasu na kodowanie, a potem będzie zły, niedobry, mający w dupie graczy - Immortal...
Wakacje! Udało mi się wyruszyć na wakacje. Spędziłem je w nudnym jak p... miasteczku o wdzięcznej nazwie Wisełka (10 km? na wschód od Międzyzdrojów). Miasteczko ładne, posiada tzw. centrum kultury i rozrywki o nazwie "Bar Mix" gdzie każdego wieczora schodzi się cała miejscowość w celach rekreacyjno (przy barze) sportowych (przy piłkarzykach). Do plaży mieliśmy ok. 1 km spacerkiem przez Woliński Park Narodowy, w miejscowości znajduje się także jezioro. Pogoda dopisała, towarzystwo też, przypadkowo udało mi się także w tym czasie wyskoczyć jednodniowo na Woodstock i jeszcze wrócić nad morze.
Parę zdjęć można złapać na fejsbuku:
Dzieci znalezione nad morzem
Z Dungalem w Międzyzdrojach
Brudstock
Krzyż! nie mamy krzyża! Musimy zrobić KRZYŻ!
Szaleństwo, szkoda, że nie mieszkam bliżej Warszawy bo mój umysł aż się gotuje od ciekawych prześmiewczych pomysłów i akcji które bym spróbował zorganizować pod pałacem prezydenckim. O ile babcie by mi nie sprawiły łomotu. A jak już w temacie to grafika znaleziona w internecie:

Bądź co bądź podobno dzisiaj finałowe starcie zbrojnych oddziałów krzyżackich i żydowskich rebeliantów katolickich, kupcie popcorn piwo (tudzież inny gazowany trunek), włóżcie ciepłe kapcie i zasiądźcie przed telewizorami o 23. Szkoda, że kina nie realizują transmisji w (tak ostatnio popularnej) technologii 3d.
Hej ile ty masz lat
Ciągle tkwisz w tej idiotycznej sytuacji
Stoi przed Tobą cały świat
A Ty ciągle jesteś otaczany idiotami
Jeśli nie masz czasu na piwo, to znaczy, że nie masz czasu na życie!
Mam obecnie dosyć ciężki okres jeśli chodzi o szeroko pojętą naukę, i nic nie wskazuje na to, by miało się poprawić. Jest sporo rzeczy nowych których muszę się nauczyć na informatykę, na fizyce też lekko nie jest (i te co tygodniowe sprawozdania...), wpada w to jeszcze koło naukowe Eledyn - zabrałem się za ciekawy projekt ale bardzo skromnie opisany więc czeka mnie sporo 'grzebania', koło naukowe fizyków - szykuje się kolejna wizyta w gimnazjum na pokazy. A z ostatnich 'niusów' to jeszcze średnio za moją zgodą zostałem mianowany przewodniczącym OpLUGa, tak że naprawdę nie wiem gdzie ręce włożyć. Z życia jeszcze dodam, że odniosłem takie wrażenie jakbym od wielu lat i stale realizował długotrwały plan przygotowujący mnie do tego właściwego, spełniającego życia, przytłacza mnie to trochę bo przecież teraz powinienem korzystać z niego... ?
- Kto nam wybacza gdy robimy złe rzeczy, a nie wierzymy w Boga?
- Sami sobie musimy sobie wtedy wybaczyć.
- Ale czy da się oddzielić w sobie wybaczenie od wybielenia win?
- Dlatego łatwiej jest wierzyć w Boga.
[22:49:54] (keito) co tam u Ciebie? zawracalem Ci glowe backup'ami a nawet nie zagadalem co porabiasz...
[22:50:05] (Pixel) naprawiam bugi ; p
[22:50:44] (keito) a w zyciu: p
[22:50:51] (Pixel) też ; ]
Życie jest jak gra w tetrisa, zawsze w końcu przyjdą Ci ch***e klocki...
Pewien bardzo mądry człowiek powiedział kiedyś, że idąc prosto, nie można daleko zajść. Czytając księge życia, co wzlot czy upadek, dochodzę do wniosku, że to wszystko było już w niej zapisane, doznając swego rodzaju egzystencjalnego deja vu... Wszystko mogło by się wydawać proste, że kierując się kolejnymi rozdziałami wszystko będzie ułożone z perfekycjną doskonałością. Prawda jest klasycznie smaczna, ale cieżkostrawna, półświadomie wybieramy sobie to, w co wierzyć chcemy w aktualnej chwili, brak nam dystansu i trzeźwego spojrzenia... Nie możemy iść po najprostszej drodze oporu, nie ma prostych rozwiązań, nie zajdziemy daleko. Ja nie moge.
Bo zabije ich las rąk co klaszczą na czas, w marsza rytm co śmierć niosąc nie boli.