Menadżer zapytał programistę, ile czasu zajmie mu ukończenie programu, nad którym pracuje. "Skończę go jutro," natychmiast odpowiedział programista.

"Ten termin wydaje mi się nierealny," powiedział menadżer. "Tak szczerze, ile to potrwa?".

Programista chwilę pomyślał. "Chcę dodać kilka funkcji. Myślę, że to zajmie co najmniej dwa tygodnie."

Menadżer upierał się. "Nawet to wydaje mi się niemożliwe. No cóż, będę zadowolony, gdy po prostu powiadomi mnie pan, gdy już wszystko będzie skończone."

Programista się zgodził.

Kilka lat później menadżer odchodził na emeryturę. W drodze na pożegnalny obiad zauważył programistę śpiącego przy swoim terminalu.

Pisał całą noc.


- Tao programowania

!@#$%^&*()_+

Dodaj komentarz
Był raz programista, który pisał niestrukturalne programy. Nowicjusz,
próbujący go naśladować, także zaczął pisać niestrukturalne programy.
Gdy nowicjusz poprosił mistrza o ocenę postępów, mistrz skarcił go
za pisanie niestrukturalnych programów, mówiąc: "Co jest odpowiednie
dla mistrza, nie jest odpowiednia dla ucznia. Musisz zrozumieć
Tao zanim przenikniesz strukturę".

- Tao programowania

Java 4 ever!

Dodaj komentarz

Zakochałem się!

Tao

Dodaj komentarz

"Najwyższe tony najtrudniej usłyszeć. Odchodzi się idąc naprzód. Wielki talent długo pozostaje niedostrzeżony. Najdoskonalszy program ma błędy."

Sesyjnie

Dodaj komentarz

Zajęcia na uczelni skończyły się z dniem 29 stycznia, nadszedł mroczny czas zimowej sesji egzaminacyjnej - trzeba się zacząć uczyć! Ponieważ na Politechnikę nie muszę chodzić codziennie, jak przystało na studenta któremu zależy na utrzymaniu swojego statusu "bycia studentem" dzielnie zasiadam do notatek z Systemów Operacyjnych I i... dzwoni telefon. Otóż zadzwoniła do mnie pani z jakiegoś urzędu w Lewinie Brzeskim (Zawsze myślałem, że tam mają tylko buraki cukrowe) i chciała rozmawiać z kimś kogo nie znałem, ot zwykła pomyłka. Kiedy zacząłem pochłaniać obrazki jakie zawierały notatki, zadzwonił telefon kolejny. Tym razem pani z jakiegoś banku (mBanku?, na pewno nie z mojego w każdym bądź razie.), grzecznie podziękowałem za ofertę karty kredytowej. Kolejną osobą która zechciała ze mną porozmawiać tego dnia była pani zapraszająca mnie (Tak, właśnie mnie!) na wystawę kolekcji jakieś wełny, chuje-muje nie wiem w ogóle o co chodzi! Podziękowałem. Wczoraj dzwonił do mnie starszy pan z życzeniami, jemu również podziękowałem za życzenia, ale z przykrością oznajmiłem mu, że nie jestem osobą do której owe życzenia kierował. Telefony w mojej głowie, a ja chcę się tylko w spokoju pouczyć!

Co pozatym? Mój rozkład życia na najbliższy czas wygląda mniej więcej tak:

1. zrobić porządek z sesją

Zostało jutrzejrze kolokwium z Systemów Operacyjnych, egzamin z Algorytmów i Struktur Danych, i próba stoczenia walki z moją zeszło-semestralną potworą Elektrotechniką. A potem pół roku przerwy ;)

2. Zabrać się za swmud'a

Skończenie zaczętych reform, skończenie zaczętych krainek, pogonienie murzynów poprawiających krainki, planowana reforma profesji Dyplomaty. Jednocześnie do tego dokładam przestudiowanie porządnie, od deski do deski Thinking in C++. Zdecydowanie nauka tego, co na chwilę obecną jest potrzebne stanowczo opóźnia pracę oraz jednocześnie zanudza. Tak więc poprawki na luki w wiedzy.

3. Zabrać się za openGL

Mój ostatni wybyrk ambicji, doświadczenie każe mi nic sobie nie obiecywać. Zobaczymy.

4. Systemy

Na asusie zdążyłem już sobie popsuć eeeXubuntu, pozatym denerwuje mnie debian MUSZĘ znaleźć czas na Arch'a... Na stacjonarce planowane jest goszczenie jedynie systemu z rodziny Windows NT, "człowiek nie wielbłąd - musi grać"

Starczy narazie, planów jest więcej, ale jestem wyznawcą zasady "Powoli, bo się spierdoli"

Programista

Dodaj komentarz

znalezione na wykopie